862. nieudały — dziś popr.: nieudany. [przypis edytorski]
863. Znowuż tak dobrze znana Freudowi archaiczna cecha marzenia sennego, fragmenty wspomnień dziecięcych (...) symboliczna tkanka tego utworu jest przerośnięta psychoanalityczną intuicją — na jeden jeszcze szczegół chciałbym zwrócić uwagę: ojciec, a zarazem impresario Marii Dunin zowie się p. Acheronta Movebo. Jest to druga połowa słynnego wersetu z VII księgi Eneidy Wergiliusza (flectere si nequeo superos, acheronta movebo), grożącego, że poeta piekło i podziemie poruszy, jeżeli mu się nie uda wstrząsnąć niebianami. Acheront, jedna z czterech rzek podziemia w mitologii greckiej, występuje nieraz u psychologów głębin jako symbol ich dziedziny naukowej. Irzykowski w tej roli zinterpretował go chyba na własną rękę, skoro jedna z jego nowel, zajmująca się podobnym co Pałuba zagadnieniem wierności poprzez śmierć, nosi tytuł Pyriphlegethon. A Pyriphlegethon to czwarta obok Styksu, Acherontu i Kokytosu rzeka mitologicznego podziemia, rzeka, która zamiast wody toczyła płomienie, stąd jej grecka nazwa, znacząca „płonący ogień”. [przypis autorski]
864. Psychologia indywidualna przyjmuje wszystkie zjawiska duszy ludzkiej jako skierowane do jakiegoś celu. (...) Tylko że dusza nie zna prawa natury, gdyż przyświecający jej cel nie jest ogólnie ustalony, lecz indywidualnie zmienny — A. Adler, Znajomość człowieka. Charakter, Warszawa [1934], s. 36. [przypis autorski]
865. Tak od Freuda do Adlera rozkwita „Pałuba” (...) — Twierdzenia o adleryzmie Pałuby, wyżej podane, słusznie prostuje i poszerza młody krytyk Ryszard Zengel. Oto jego ujęcie: „Irzykowski poszedł znacznie dalej. Sięgnął poza Freuda, do systemu psychologii indywidualnej Adlera. I to prekursorstwo dostrzegł Wyka. Ale wyjaśnił je jednostronnie, biorąc pod uwagę dwa zasadnicze twierdzenia Adlerowskiej psychologii. Pierwsze: że życie człowieka nie jest bezładne i przypadkowe, lecz zorganizowane za pomocą celów, jakie człowiek sobie wyznacza i które w walce z otoczeniem ustawicznie realizuje. Jest to wyimaginowana przez niego przewodnia linia życia, która określa jego gesty zarówno zewnętrzne, jak i wewnętrzne. Drugie twierdzenie wiązało się ściśle z pierwszym. Mianowicie cel postępowania człowieka i jego linia przewodnia związane są z wizją świata, jaką posiada dana jednostka. Ale obok tych dwu twierdzeń istnieje jeszcze jedno podstawowe twierdzenie Adlerowskiego dzieła, które określało jego opozycję w stosunku do Freuda, do Freudowskiej koncepcji człowieka. Koncepcji dramatycznej i pesymistycznej, widzącej ewolucję ludzkości w powszechnej śmierci, gdyż z dwóch popędów człowieka: miłości i zniszczenia, ten drugi miał w końcu zatriumfować. Dla Adlera cechą najgłębiej tkwiącą w ludzkiej naturze, jej cechą pierwotną, było poczucie wspólności, jedności ze społeczeństwem. Z natury swojej jest więc człowiek istotą społeczną, a nie skrajnie indywidualistyczną. I dopiero samo życie narusza ten dziecięcy kapitał wspólnoty, tworzy sytuacje, w których wykształcają się fałszywe i niebezpieczne tendencje mocy, mające w szukaniu wyższości własnej znaleźć rekompensatę kompleksu niższości. W taki dramat wplątany jest Piotr Strumieński” ([Ryszard Zengel,] „Pałuba” po latach, „Twórczość” 1958, nr 11, s. 128). I w tym duchu Zengel interpretuje słusznie i subtelnie społeczne wysferzenie Strumieńskiego oraz szukanie rekompensaty właśnie w swym psychicznym wnętrzu jako jednej z „zastępczych form życia pozaspołecznego”. [Przypisek z r. 1959]. Przedwczesna śmierć nie pozwoliła temu wybitnie uzdolnionemu krytykowi na dalsze rozwinięcie omawianej problematyki, a dopiero będące w przygotowaniu wydanie jego prac krytycznych pozwoli odpowiedzieć, o ile zagadnienia te owocowały w dalszym jego dorobku. (Por. Tomasz Burek Niepokoje pogranicza, „Twórczość” 1968, nr 4). [przypis autorski]
866. ze sprawnością doskonałego aforysty wyrzuca Irzykowski mnóstwo przykładów sytuacji psychologicznych — pamiętać warto, że Irzykowski jest autorem najlepszych w naszej literaturze aforyzmów. Por. Aforyzmy o czynie w tomie Czyn i słowo oraz aforyzmy zebrane w tomie Lżejszy kaliber. [przypis autorski]
867. W główną partię „Pałuby” wpisane zostały trzy książki (...) — Irzykowski dzieli Pałubę na następujące warstwy: „Pałuba jest zlepkiem następujących warstw: 1) fakta; 2) zdania, teorie, jakie o tych faktach mają działające osoby; 3) dialektyka samych faktów, tj. różne inne możliwe sposoby pojmowania ich, których osoby działające nie uwzględniły, tudzież wnioski stąd wysunięte; 4) co ja jako autor sądzę o każdym z poprzednich trzech punktów; 5) tło moich zapatrywań filozoficznych i estetycznych, bez którego nie można zrozumieć Pałuby, tak jak ja chcę, żeby ją rozumiano”. Winien jestem wyjaśnić stosunek swojego podziału do warstw, które sam Irzykowski wyróżnia. Powieść właściwa to jego warstwa pierwsza i druga, quasi-powieść analityczna to trzy warstwy dalsze. Irzykowski w swoim schemacie nie dostrzega, że na płaszczyźnie zetknięć pomiędzy pierwszą a drugą grupą pokładów powstaje również quasi-powieść trzecia: o samym pisaniu utworu. I dlatego chociaż zaproponowany wyżej schemat liczebnie wydaje się szczuplejszy od podziału Irzykowskiego, w istocie obejmuje więcej zjawisk. [przypis autorski]
868. przy całym swym intelektualnym wyrafinowaniu (...) tylko młodość jest jeszcze dostatecznie zdziwiona, aby podejmować z taką zawziętością sprawy tak naiwne (...) jak bohater tej dziwnej książki — K. L. Koniński, Katastrofa wierności. Uwagi o „Pałubie” K. Irzykowskiego, „Przegląd Współczesny” 1931, nr 109, maj. Pałuba swoją publikację w lwowskiej firmie wydawniczej Bernarda Połonieckiego zawdzięcza właściwemu odczytaniu i zrozumieniu tej książki przez Ostapa Ortwina. (W. Pietrzak, Rozmowy patetyczne: Ostap Ortwin, „Czas” 1936, nr 354). [przypis autorski]
869. Kilkakrotnie ucieka się Brzozowski w swych rozprawach do formy dialogu (...) — Fragment dialogu z rozprawy o Miriamie, Kultura i życie, Lwów 1907, s. 41–47; Nad grobem Ibsena, tamże, s. 183–194; Katarakty, tamże, 8. 207–220; Wstęp do filozofii, Kraków 1906; Fryderyk Nietzsche, Stanisławów 1907; dialogowany ustęp o Feldmanie w Współczesnej krytyce literackiej, Stanisławów 1907, s. 176–188; fragment pierwszej redakcji Legendy Młodej Polski, zatytułowany Ruiny, „Skamander” 1920, s. 70–74. [przypis autorski]
870. pod koniec rozprawy (...) [z]abiera głos Fryderyk (...) by ująć w skrócie wywody Emanuela — S. Brzozowski, Wstęp do filozofii, Kraków 1906, s. 86 [przypis autorski]
871. pod koniec rozprawy (...) [z]abiera głos Fryderyk (...) by ująć w skrócie wywody Emanuela — S. Brzozowski, Wstęp do filozofii, Kraków 1906, s. 89. [przypis autorski]