Czuję twe ręce ponad moją głową —

Słonią mi świat...

O! Gdyby więcej pod rękami twemi

Nie pomnieć życia i siebie, i ziemi,

I złud, i strat...232

Te związki użycia z rozpaczą wypowiadało bardzo wielu liryków233. Uczucie to przybierało u nich szaty bardzo starych motywów, jak horacjańskie „carpe diem”, jak transpozycje Pieśni nad pieśniami czy marzenia o bachicznym szale greckim. Lecz w jakiej bądź byłoby to formie, lirycy modernistyczni nie wykraczają poza postawę zaznaczoną w takich strofach jednego z pomniejszych poetów:

Kiedy otoczysz białymi ramiony

Głowę stroskaną i zmęczoną płaczem,

I zamkniesz skronie w taki węzeł święty,

Zda mi się wtedy, że świat jest zamknięty