1117. recepcja krytyczna, teatralna i przekładowa [Ibsena] osiągnęła w Polsce w dziesięcioleciu 1890–1900 swój wymiar szczytowy — Pomijając główne wystąpienia wcześniejsze (W. Engeström, Henryk Ibsen, poeta norweski, Warszawa 1875; S. Wollerner, Henryk Ibsen, Lwów 1888), można odnotować w dziesięcioleciu 1890–1900 następujące poważniejsze artykuły i studia dotyczące norweskiego dramaturga: H. Biegeleisen, Henryk Ibsen. Szkic spoleczno-literacki, Warszawa 1891; W. Bogusławski, Skandynawizm w literaturze. Henryk Ibsen, „Biblioteka Warszawska” 1891, t. IV; C. Jellenta, Ostatnie dramata Ibsena, „Ateneum” 1893, t. I; W. Marrene-Morzkowska, Nowe prądy w literaturze dramatycznej, „Wędrowiec” 1893, s. 473–475; L. Szczepański, Henryk Ibsen. Garść uwag, „Świat” 1894, s. 544–547, 576–579; A. Świętochowski, Ibseniada, „Prawda” 1896, nr 49 (jest to złośliwy atak na przesadny kult Ibsena w Polsce); A. Górski, Henryk Ibsen — 20 marca 1828, „Życie” 1898, s. 133–134. Nadto książka L. Germana, Henryk Ibsen, Lwów 1895 (uprzednio druk. na łamach „Przewodnika Naukowego i Literackiego” 1894); główne recenzje: Z. Daszyńska w: „Głos” 1895, s. 270–272; J. Kotarbiński w: „Przegląd Literacki” 1896, nr 5; I. Suesser w: „Ateneum” 1896, t. II. Znacznej części wyliczonych tytułów nie wymienia W. Hahn, Henryk Ibsen w Polsce. W setną rocznicę urodzin. 1828, 20 III 1928, Lublin 1929. Większe zaufanie budzi podane przez Hahna zestawienie polskich przekładów i przedstawień sztuk Ibsena (W. Hahn, Henryk Ibsen w Polsce (...), Lublin 1929, s. 9–22). [przypis autorski]
1118. tradycja polskiej krytyki marksistowskiej (...) Bronisława Białobłockiego — S. Sandler, U początków marksistowskiej krytyki literackiej w Polsce. Bronisław Białobłocki, Wrocław 1954, s. 22–32, 76–87. [przypis autorski]
1119. coś na podobieństwo wykonywanej na preparacie literackim zaprawy do tych marksistowskich rozpraw na temat klasowego powstawania, krążenia i oddziaływania idei społecznych, których mistrzem miał się okazać Krzywicki — A. Schaff, Narodziny i rozwój filozofii marksistowskiej, Warszawa 1950, s. 377: „Idea jest więc tylko świadomym wyrazem dokonanych już przemian w materialnym podłożu społecznym, ale z chwilą pojawienia się staje się potężnym orężem w dalszej ich realizacji (...). Krzywicki dzięki swej wielkiej erudycji potrafił w Rodowodzie idei społecznej oraz w innych pracach popularyzacyjnych poświęconych sprawie rozwoju społecznego zilustrować te ogólne tezy konkretnymi przykładami historycznymi w sposób niezwykle przekonywający”. [przypis autorski]
1120. Jest on ostatnim kaznodzieją średniowiecznego chłopstwa szkockiego, które nie wie, gdzie szukać ocalenia. (...) unaocznieniem chłopsko-szkockiego pojmowania świata — J. Wojewódzki [L. Krzywicki], Sfinks wieku XIX, „Prawda” 1892, nr 2, s. 16–17. Artykuł został spowodowany ukazaniem się polskich przekładów dzieł Carlyle’a: Sartor Resartus (1882) oraz Bohaterowie (1892). [przypis autorski]
1121. Być (...) ibsenistą należy tu obecnie wraz z nietzscheanizmem do niezbędnych rynsztunków każdego ducha „wolnego” (...) dziesiąte cudo świata — J. W. [L. Krzywicki], Nowy utwór Ibsena, „Prawda” 1893, nr 1, s. 5. Ten „nowy utwór” to Budowniczy Solness. Nie wywołał on w czasopismach polskich szerszego odgłosu; oprócz artykułu Krzywickiego można wskazać jedynie: W. Bugiel, „Budowniczy Solness”, „Myśl” 1893, nr 11–12. Cytowany wywód Krzywickiego wykazuje zastanawiające podobieństwo do analizy związków między stanowiskiem ideowym Ibsena a charakterem społecznym Norwegii, jaką w liście do P. Ernsta, datowanym 5 VI 1890, przeprowadził F. Engels (K. Marks i F. Engels, O literaturze i sztuce. Wybór tekstów, Warszawa 1958, s. 20–21): „Chłop norweski nie zaznał nigdy poddaństwa, i to, podobnie jak w Kastylii, kształtuje zupełnie inaczej tło ogólnego rozwoju. Norweski drobnomieszczanin jest synem wolnego chłopa i reprezentuje w tych warunkach męski typ w przeciwieństwie do zdegenerowanego niemieckiego mieszczucha. Tak samo norweska drobnomieszczanka stoi o całe niebo wyżej od żony niemieckiego drobnomieszczanina. I cokolwiek można by powiedzieć o błędach np. dramatów Ibsena, to przecież odzwierciedlają one świat wprawdzie drobnego i średniego mieszczaństwa, ale jakże odmienny od niemieckiego, świat, w którym ludzie mają jeszcze charakter i inicjatywę i działają samodzielnie, jakkolwiek postępowanie ich może się niekiedy obcemu obserwatorowi wydawać dosyć dziwne”. Wydaje się zupełnie niemożliwe, ażeby piszący w r. 1893 o Ibsenie Krzywicki mógł znać ten list, ale nie jest wykluczone, że w związku z prawdopodobną u niego lekturą polemiki literackiej ([por.] K. Marks i F. Engels, O literaturze i sztuce. Wybór tekstów, Warszawa 1958, s. 239–240), której jednym z ogniw był ów list Engelsa, jakieś echa cytowanej interpretacji doszły uszu młodego socjologa polskiego. Osoby Paula Ernsta Krzywicki w swoich Wspomnieniach nie wymienia. [przypis autorski]
1122. Ibsen jest na wskroś dziecięciem swego otoczenia (...) pogardą dla obłudy — J. Wojewódzki, Ibsen w Anglii, „Prawda” 1893, nr 33, s. 392. [przypis autorski]
1123. doszedł Krzywicki do progu o nazwie modernizm europejski (...) w artykule poświęconym Oli Hanssonowi — Wobec bliskości chronologicznej tego artykułu (K. R. Ż., Z Niemiec, „Prawda” 1892, nr 44) z broszurą Przybyszewskiego rzeczą celową będzie ustalić, komu przypada pierwszeństwo w zaznajomieniu czytelnika polskiego z Młodą Skandynawią i Olą Hanssonem w jej gronie. Przybyszewski, pod bezpośrednim wrażeniem wizyty u Hanssona, zaczął pisać swój szkic 8 V 1892 i szybko go ukończył, wydał zaś drukiem pod sam koniec tegoż roku. Tak przynajmniej wynika z Moich współczesnych. Wśród obcych (Warszawa 1926, s. 59), jeżeli mamy prawo traktować ten pamiętnik jako ścisłe kalendarium bio-bibliograficzne.
Mamy zatem dwie inicjatywy niezależne i równoległe, o tym samym źródle wstępnym, ponieważ Krzywicki (K. R. Ż., Z Niemiec, „Prawda” 1892, nr 44, s. 522) poznał osobiście młodego pisarza szwedzkiego: „Dziwne w ogóle na mnie uczynił wrażenie Hansson — człowiek, który nie miał czasu skąpać się w szerokim potoku życia, a wiedzę swoją pod tym względem czerpał raczej z monografii psychiatrycznych niż ze spostrzeżeń własnych”.
W świetle bibliografii komu innemu przypada pierwszeństwo — Ignacemu Suesserowi, pracowitemu propagatorowi i tłumaczowi piśmiennictwa skandynawskiego. Oto zestawienie chronologiczne: I. Suesser, „Młodzi” w literaturze skandynawskiej, „Myśl” 1892, nr 1–6; A. Świętochowski, Liberum veto, „Prawda” 1892, nr 47; J. Kotarbiński, Krytyk-impresjonista, „Biblioteka Warszawska” 1893, t. III; I. Matuszewski, Podmuch z północy. Młoda Skandynawia i Ola Hansson, „Ateneum” 1894, t. I; W. F[eldman], Z nowszej literatury skandynawskiej. „Ateneum” 1899, t. I (jest to omówienie książki: M. Herzfeld, Die skandinavische Literatur und ihre Tendenzen, Berlin 1898); M. H. Rawicz, Ola Hansson, „Przegląd Polski” 1900, t. 137; J. Klemensiewiczowa, Ruch literacki ostatniego dwudziestolecia w Danii i Norwegii, „Ateneum” 1901, t. II. Rozprawy Kotarbińskiego i Matuszewskiego zostały wywołane polskim przekładem Hanssona Młodej Skandynawii (Warszawa 1893; główne recenzje: P. C[hmielowski] w: „Wędrowiec” 1893, s. 207; W. Bugiel w: „Prawda” 1894, nr 31; I. Suesser w: „Przegląd Tygodniowy” 1894, s. 102).
Jeżeli dodać, że na parę lat przed „Życiem” krakowskim, które za redakcji Przybyszewskiego opublikowało przekłady szkiców o Poem, Barbey d’Aureyilly’m oraz Nowy problemat serca (1898, s. 255–259), teksty Hanssona krążyły po czasopismach polskich, między legendy należy włożyć mniemanie, jakoby dopiero Przybyszewski wprowadził go do Polski. Gromada wprowadzających była znacznie szersza i jako jeden z najpierwszych należy do niej Krzywicki. Wspomniane przekłady to: Sensitiva amorosa („Przegląd Poznański” 1894, nr 12–15), Böcklin („Przegląd Poznański” 1895, nr 26–27, oraz „Tydzień” 1897, s. 357–358, 367–368, 381–383), Krytyka („Krytyka” 1896, s. 319–325), Bezdomny („Przegląd Poznański” 1896, nr 1–4). Ostatnim ogniwem tego zainteresowania będzie dokonany przez S. Lacka przekład Jasnowidzów i wróżbitów (Warszawa 1905).