Od włosów czytał się diamentem

Gwiazdy pobladły i odeszły

Lecz był tak dobrze wychowany

Że nie powiedział ani słowa

i gdy odnalazł się w płomieniu

Cień mu płochliwą był żałobą

Inne podobne świadectwo, dotyczące dwu jednocześnie terminów, nader modnych we współczesnej humanistyce, to ironiczny liryk J. Iwaszkiewicza, Wiersze z Palermo (Krągły rok, Warszawa 1967, s. 55).

Jak brzydkie są stare słowa

jak piękne są nowe słowa

Cóż teraz zrobisz ze słowem tęsknota?