A On, wołania te słysząc płaczliwe,

Skonałby z żalu i osrebrzył lice,

Spokojem martwych patrząc w nieszczęśliwe.

Jako się patrzą lodowe księżyce269.

Odwracają się przeto role. Sądzonym jest sędzia ostateczny, sędzią tłum. Ten pomysł zostaje szeroko rozbudowany przez Żuławskiego w cyklu Dies Irae i pomnożony o zgodę Boga na tego rodzaju sąd. Tłum przywodzi przed oblicze Boga wszystkie skargi na cierpienie i ból, powtarzane przez smutne pokolenie:

Żeś nas stworzył, a stworzył słabe i ułomne,

żeś nam kazał być w strachu i żyć w poniewierce,

żeś ból stworzył, a dał nam współczujące serce,

i brzemię ponad siły dla barków ogromne.

Żeś nam szczęścia pragnienie w smętne włożył dusze,