Czyjeż go ręce rozhuśtały
O Francjo słodka cny Albionie
Czechy was tak kochały.
Ty Francjo słodka ty Marianno
frygijską czapkę swoją podaj
Słoneczny szczyt twój roztrzaskano
I hańbą cuchnie twoja zgoda.
Noc w schronach ciemnych i okopach
i w ziemi krwi brzmi tętno
do ciebie świecie do ciebie Europo