Mściwą niosąc broń,

Przy rozstaniu raz ostatni

Moją ścisnął dłoń,

Wtenczas, choć smutna, lubiłam stroje,

Lecz gdy się krwawy zakończył bój,

A on gdzieś poszedł w strony nieswoje,

Jeden mi tylko przystoi strój:

Czarna sukienka.

Gdy liść Igań, Wawru kwiaty

Dał nam zerwać los,