do swoich kapci
łyżwy przytroczył;
lecz — niezwyczajny —
na lodzie zemdlał,
potem na wieki
wpadł do przerębla.
I nagle — jak to
dziwnie się składa —
sygnał na wieży:
Trata tatata.
do swoich kapci
łyżwy przytroczył;
lecz — niezwyczajny —
na lodzie zemdlał,
potem na wieki
wpadł do przerębla.
I nagle — jak to
dziwnie się składa —
sygnał na wieży:
Trata tatata.