Więc na cokole stoi młodzian straszny
Pod względem garderoby. Odzian letko,
Agrafką spina przewiewne paletko,
A pod paletkiem, w miejscach dolno-tylnych,
Nie rozwiązany ma problem tekstylny,
Lecz się uśmiecha i ręce go swędzą,
Jakby za chwilę miał dostać stypendium.
A napis taki na pomniku świeci:
TEN POMNIK NARÓD WZNIÓSŁ DLA SWOICH DZIECI
DROGICH STUDENTÓW, KTÓRZY Z RÓŻNYCH WZGLĘDÓW