Satyra na bożą krówkę

Po cholerę toto żyje?

Trudno powiedzieć, czy ma szyję,

a bez szyi komu się przyda?

Pachnie toto jak dno beczki,

jakieś nóżki, jakieś kropeczki —

ohyda.

Człowiek zajęty niesłychanie,

a toto, proszę, lezie po ścianie

i rozprasza uwagę człowieka;