bo i szlafrok trząsł mu się cości14;
a portki schowane w kredensie
też się nie zrzekły tych trzęsień;
trzęsło się całe mieszkanko,
kanapy i futryny,
bo to był dom melancho
i bardzo cyko ryjny15.
Tutaj się kończy ballada
o portkach się trzęsących,
z ballady morał gada,