— Świat, moja pani, przepełniony jest wariatami!

Obie damy wykreśliły natychmiast owego mruka29 z towarzyskiego zespołu i uznawszy, że już najwyższy czas zająć się dziewczynką, rozpoczęły wywiad:

— Może zdejmiesz płaszczyk, kochanie — zaproponowała czerwona papryka.

— Tak, tak, bardzo tu gorąco — oznajmił zielony szpinak.

— Dobrze! — zgodziła się Basia.

Oba zabójcze kolory pochyliły się nad nią, pomagając jej w zdejmowaniu okrycia, co zwróciło uwagę wroga całego świata. Rzucił on na obie damy spojrzenie nadziane siarką, dynamitem i gazem trującym, po czym z trzaskiem zmiął gazetę, czym całej ludzkości dał do zrozumienia, że uczciwy człowiek w tych warunkach czytać nie może, więc czytać nie będzie.

— Przecież panu nie przeszkadzamy! — rzekła cierpko dama w czerwieni.

—To się tylko pani tak zdaje — odrzekł ponury człowiek.

Sprawiał wrażenie, jakby wydobył z gardła nie głos, lecz nastroszonego jeża.

— Dziecko ma swoje prawa! — ogłosił szpinak.