Przybędziesz do wsi Bejgoły nieopodal Wilna. Właściciel nazywa się Gonsowsky. Jeżeli będę żył, przyprowadzi cię do mnie. Jeżeli mnie już nie będzie, zażądaj, aby ci pokazał pokój, w którym czekałem na śmierć lub na ciebie. Stań w milczeniu i rozważ. Przed wyjazdem przeczytaj uważnie, a po przybyciu na miejsce przypomnij dokładnie.
Dan. Al. Inf. C. III. 10–11
Wiesz, o czym myślę, bo razem czytaliśmy tę księgę, ucząc się włoskiego języka. To cię zawiedzie tam, gdzie należy Nie wychodź z izby i czytaj. Reszta będzie łatwa, chociaż będziesz musiał utrudzić umysł. Nie mogę jednak pisać jasno. Musiałem skryć w gąszczach drogę do Sezamu303 i wytyczyć błędne szlaki. Znam twój geniusz bystrości i wiem, że odgadniesz. Listowi nie powierzę tajemnicy. Szukaj. Pilnie szukaj. A list zniszcz natychmiast, wyrywszy go sobie w pamięci jak w granicie, aby pisma tego nie przeczytał nikt inny na świecie. Ludzie są mądrzy i co ty potrafisz odgadnąć, i oni odgadnąć mogą. Będę czekał, żywy lub umarły. Oby żywy. Raz jeszcze rozkazuję ci: porzuć wszystko, choćbyś miał lecieć jak ptak.
Kocham cię, bracie mój...
Podpis wyraźny był i staranny.
Dwie godziny minęły, a Adaś siedział pochylony nad listem. Rozmyślał uważnie, z czujnym trudem:
„Rzecz jest dziwna. W liście nie ma najmniejszej wzmianki o drzwiach. Dlaczego tedy szukano drzwi? Jedna jest tylko możliwość, że ci, co ten list po stu latach dostali w ręce, wyczytali coś w znakach. Co oznaczają te skrócone słowa i te cyfry? Oficer pisze, że wyjęte są z jakiejś włoskiej księgi: »Dan. Al. Inf.« Co to znaczy? Co znaczy »C. III. 10–11«? Zaraz, zaraz, spokojnie!”.
Przymknął oczy i trwał w zadumie, nie słysząc nawet roztrzepanej gadaniny niezliczonych wróbli. Przypomniał sobie mozolnie wszystkie znane sobie nazwiska, wszystkie jednak świeżej były daty.
„Księga, o której mowa, musiała być już na świecie przed półtora wiekiem. I nie lada jaka musiała to być księga, skoro zawędrowała z Włoch do Francji. Jakaś powszechnie znana i szanowana. Jaka jest włoska księga znana i szanowana?”
Myślał, przypominał, szukał. Nagle wrzasnął: