— Pocztę przynoszą około jedenastej. Jeśli pan profesor otrzymał ten list, otrzymał go o tej porze. Czy wolno wiedzieć, co pan profesor robił dzisiaj rano?
— Nie wstydzę się moich czynności. Czytałem!
— A co pan profesor czytał?
— Wiadomość ta na nic się w tej sprawie nie przyda — odrzekł staruszek, cokolwiek stropiony.
— Ja jednak bardzo pragnąłbym wiedzieć.
— Pal cię licho! Wolno mi podczas wakacji czytać, co mi się żywnie podoba. Owszem, powiem ci i wcale się nie wstydzę. Czytałem romans Dumasa151, w którym jest mowa o Napoleonie... O powrocie z Elby...
— Monte Christo! — zawołał Adaś triumfalnie. — Bardzo dobrze... A który tom?
— Czwarty... I co z tego?
— A czy panu profesorowi przerwał kto czytanie?
— Sam je przerwałem, bo mi przyszło na myśl, żeby się udać do ciebie.