Umysł dyrektora policji pracował gorączkowo. Wydawało mu się, że zadanie przerasta jego możliwości. Ale sam postawił termin. Wiedział, że jeśli cofnie się, przekreśli swoją karierę. Przytaknął więc pośpiesznie.

— Nie, to za długo — zaoponował nagle Summerson. — Daję ci trzy godziny! To i tak bardzo dużo, jeśli umiejętnie zastosujesz blokadę pionów. Aż za dużo, jak na mnie. A teraz konkretne polecenie. Napadu dokonano w godzinach pracy. W ciągu dwudziestu minut sprawdzisz we wszystkich większych zakładach, którzy pracownicy byli nieobecni. Trzeba to zrobić dyskretnie, aby nie wywołać paniki. Zaraz po tym wydasz nakaz ich aresztowania, jak również tych, których masz na oku od wtorkowych zajść. Przypuszczam, że ich nie będzie wielu — uśmiechnął się ironicznie — sądząc z twej bezradności. Oprócz aresztowania, ścisła rewizja w mieszkaniach.

— Ale czy to nie wywoła nowych awantur?

— Rób, co każę!

Godston przytaknął i pośpiesznie wyszedł.

Summerson połączył się z Handersonem i Winterem, następnie z Kuhnem, Harrimanemi Frondym, prosząc ich na naradę.

Dyskusja była krótka. Wiadomość o odrodzeniu się legendarnego stowarzyszenia Nieugiętych napełniła lękiem zarówno trzech głównych władców małego świata, jak i ich satelitów, toteż bez zastrzeżeń przyjęto projekt zarządzeń stanu wyjątkowego, opracowany przez Summersona. Zarządzenia te, określone jako obowiązujące wszystkich mieszkańców Celestii, przewidywały:

1. Wprowadzenie kary śmierci za przynależność do wszelkich tajnych organizacji, jak również za udzielenie pomocy jej członkom.

2. Wprowadzenie kary więzienia dla białych, a kary śmierci dla Murzynów za samowolne opuszczenie pracy. Zmiana miejsca pracy może nastąpić tylko za zgodą dyrektorów zakładów.

3. Wprowadzenie kary śmierci nie tylko dla czarnych przebywających nielegalnie na terenach przeznaczonych dla białych, lecz również dla białych spotkanych bez określonego legalnego powodu w dzielnicy murzyńskiej. Swobodę ruchu „szarych” ogranicza się do dzielnicy zamieszkania. Przepustki do innych dzielnic będzie wydawała policja.