[Dymy, wysokie sztandary...]

Dymy, wysokie sztandary. Deszczu srebrna gałąź

kwitnie powoli i krople coraz to bardziej jak łzy.

Ona smukleje u grobów, deszczem owija ciało

i nie wie, czy żyje jeszcze, czy już odchodzi. Dym

duszny na pół z kwiatami, a kwiaty rude jak liście,

wybucha. Płomień pochłania. Smutek jakże ogromny.

Jak ciężkie statki na dno spływają ciała i domy,

puste domy bez ludzi. A ludzie mieszkają w ziemi,

świat przenoszą głęboko. Zdaje się, żyją tam