i już odbicia ich ujrzałeś światłem,
gdy były cieniem?
Gdzie chciałeś wyczuć pod dłonią kształt lawy,
która by w gemmy6 zastygała zwycięstw?
Czy gdzie się bunt nie z ognia, a z małości stawał,
a z pieśni — wyciem?
Czy gdzie się wolność stawała skuwaniem
w imię powstałych, którzy kładli nowe
kajdany, a znużeni nad wiarą czuwaniem,
spadli jak głowy?