za krzywdy, których nie wydrze i spowiedź,
aż staną klęską.
O, dziecko smutne, ty nie dopełnione
człowiekiem — jakby nie spełnione życiem.
Cóż to rzeźbienie, jeśli tylko w marmur
marmuru ryciem?
Cóż to pod snami jak pod palcem czułym
znajdziesz, gdyś człowiek przez ciało i ruchy,
kiedy cię smutkiem w kamieniu wykuły
najczystsze duchy?