czy twego ciała kryształ

pełen owoców białych,

gdzie zdrój zielony tryska,

gdzie oczy miękkie w mroku

tak pół mnie, a pół Bogu.

Twych kroków korowody

w urojonych alejach,

twe odbicie u wody

jak w pragnieniach, w nadziejach.

Twoje usta u źródeł