przykuli jak ryngrafy1 na ognistej zbroi.
O niebo, niebo boże, połącz nas i uczyń
krzyż jakiś albo znamię czasu, co pouczy,
co nakaże wybaczać i zbudować korab2,
który przez każdy potop przejdzie jakby chorał,
który, arka natchniona, arka sprzymierzona,
będzie mocnym jak surma3, słabym jak ramiona,
i da tym, co widzieli upiorów tabuny,
serca z białych gołębi i oczy — pioruny,
tym, którzy krzyk słyszeli, który niebo z kory