most zwodzony zieleni opada

i w wierzeje przechodzą kwiaty,

sny i ludzie, zwierzęta i łuny,

a nad nimi ptaki ciche wieją

jak w milczeniu zamknięte nadzieją.

O witajcie! Kapele cykad

grzmią w powietrzu kując kopuły,

noc w girlandy ustrojona dzwoni,

a na przedzie, wśród zielonych koni,

widzę dzban niosącego Wodnika.