681. Jeden bowiem pozostał przez całe życie niemy — Herodot opowiada, że jeden syn był głuchoniemy, a głos odzyskał ze strachu w dniu zdobycia Sardes, gdy zobaczył, że jakiś Pers zamierzył się na ojca, by go zabić. Ksenofont w przeciwstawieniu do Herodota akcentuje, że był całe życie głuchoniemy, a to dlatego, ponieważ sytuację Krezusa podczas zdobycia Sardes i zachowanie się Persów maluje inaczej niż Herodot, musi więc w dalszym ciągu być konsekwentny. [przypis tłumacza]
682. umarł w kwiecie wieku — tragiczny ten wypadek zdarzył się wkrótce po odjeździe Solona z Lidii, przed wojną i ową próbą wyroczni (według Herodota). Syn Krezusa Athys padł podczas polowania na dzika, ugodzony włócznią Adrestosa, który chybił zwierza. Adrestos był przybyszem z Frygii, przyjętym z łaski Krezusa, i pragnął mu się za jego opiekę wywdzięczyć. Jemu powierzył król bezpieczeństwo syna, którego śmierć sny mu przepowiadały, i właśnie ten, co go chronić obiecał, stał się przyczyną jego zguby. Na grobie królewicza popełnił Adrestos samobójstwo. [przypis tłumacza]
683. On zaś odpowiedział: „Sam siebie znając, Krezusie, w szczęściu dokonasz żywota” — pomysł Ksenofonta (u Herodota tego nie czytamy); aluzja do napisu na świątyni w Delfach: „Poznaj siebie samego”. (Jeżeli między urodzeniem syna a śmiercią minęło dwadzieścia kilka lat, to znowu Krezus tak często do Delf nie posyłał, żeby to aż zwracało powszechną uwagę i doszło do uszu Cyrusa). [przypis tłumacza]
684. Ale i z tego powodu nie obwiniam boga — wyraźnie moralizująca poprawka przedstawienia Herodota: Krezus czuje żal do boga delfickiego i posyła mu kajdany, którymi go w niewoli spętano, z pytaniem, czy godzi się bogu oszukiwać swych czcicieli. Na to Pytia oświadczyła, że wyrocznia powiedziała prawdę, gdyż Krezus zniszczył rzeczywiście wielkie państwo, mianowicie swoją Lidię; na bogów skarżyć się nie ma powodu, bo przeznaczenie kazało mu odpokutować zbrodnię przodka jego Gygesa, a Apollo odwlekał jego nieszczęścia, póki mógł, i dał dowód swej łaski, deszczem ulewnym gasząc stos, na którym Krezus musiałby był spłonąć. [przypis tłumacza]
685. kiedy poznałem, że nie jestem zdolny do walki z wami, odszedłem bezpiecznie z bogiem, ja sam i moi ludzie — po walnej bitwie Kyaksaresa i Cyrusa z Asyryjczykami, gdy król asyryjski padł, a część Asyryjczyków uciekła z obozu, rozpoczął Krezus wraz z innymi odwrót. Gdy znajdująca się w odwrocie armia spoczęła w nocy, wysłał król lidyjski naprzód w powozie swą żonę, by w letniej nocy wygodniej odbywała podróż niż w skwarnym dniu, a wnet sam podążył za nią z królem nadhellesponckiej Frygii. Dzięki temu nie dosięgła go pogoń Cyrusa, która tymczasem spadła na karki Asyryjczyków, Kapadocyjczyków i Arabów. Przy tej sposobności dostała się do niewoli Pantheja (zob. ustęp 4), której mąż udał się do Baktrii jako poseł króla asyryjskiego. Cyrusowe wojsko mniemało, że już skończona wojna, gdy naraz dowiedziano się, że Krezus ciągnie przeciwko niemu, obrany przez wszystkich asyryjskich sprzymierzeńców naczelnym wodzem całej wyprawy. [przypis tłumacza]
686. jesteś potomkiem bogów — gdyż pochodzi od Perseusza, syna Zeusa. [przypis tłumacza]
687. całego szeregu królów — z rodu Achemenidów. [przypis tłumacza]
688. pierwszy, który otrzymał władzę królewską, stał się równocześnie królem i wolnym — Herodot opowiada, że przodek Krezusa, Gyges, najzaufańszy ze straży przybocznej Kandaulesa, króla Lidii, zabił swego pana, ożenił się z wdową po zamordowanym i objął tron królewski w Lidii. Inne podania (Platon, Rzeczpospolita [(Państwo)] II 359d) mówią, że Gyges był zwykłym pasterzem, a powodzenie zawdzięczał pomocy czarodziejskiego pierścienia, który czynił go niewidzialnym. Ksenofont mówiąc: stał się królem i wolnym miałby na myśli raczej Gygesa-pastucha, chociaż i żołnierza z gwardii króla azjatyckiego mógł uważać za niewolnika i tak nazywać. [przypis tłumacza]
689. albowiem możesz to zdziałać — w delikatnej formie wyrażona myśl: „los mój w twych rękach” i prośba o łaskę. [przypis tłumacza]
690. tej, którą ze wszystkich ludzi najbardziej kochałem — tak ciepłego tonu o kobiecie i o żonie, jak u Ksenofonta, nie spotykamy u innego greckiego prozaika owej doby. [przypis tłumacza]