971. Archedemos — z przydomkiem „Kaprawy” (glamon), dobry mówca, człowiek ubogi, prawdopodobnie identyczny z Archedemosem ze Wspomnień. [przypis tłumacza]

972. dwuobolówka — skutkiem ogromnego zubożenia obywateli pod koniec wojny peloponeskiej na wniosek Kleofona wypłacano uboższym po 2 obole (obol = 1/6 drachmy), począwszy od r. 410/9. Bywało nawet, że 4000 obywateli pobierało ten zasiłek. Rozdzielaniem jego zajmowała się specjalna komisja, na której czele stał w r. 406/5 Archedemos. Od dwuobolówki (diobelia) należy odróżnić „widowiskowe” (theorika), instytucję znacznie starszą. Mianowicie Perykles wprowadził ten zasiłek dla uboższej ludności, celem umożliwienia jej uczęszczania na widowiska teatralne. Płacono drachmę na trzy całodzienne przedstawienia sceniczne, odbywające się w święto Dionizosa. Później dawano na wszelkie większe uroczystości, nie tylko Dionizosa, co stało się klęską dla ateńskich finansów i uniemożliwiało wydatki na wojsko. [przypis tłumacza]

973. Archedemos (...) wymierzył Erasinidesowi karę administracyjną — urzędnik może wymierzyć karę (grzywnę) w drodze administracyjnej tymczasowo, a potem skierować sprawę do sądu. Przy wysokich grzywnach musi sąd zatwierdzić wymiar kary swym wyrokiem. [przypis tłumacza]

974. oskarżył go przed sądem o posiadanie pieniędzy z Hellespontu — Ateńczycy pobierali cła od okrętów, żeglujących przez cieśniny prowadzące do Morza Czarnego. Z tych ceł miał Erasinides czerpać na uzbrojenie floty. Dlaczego właśnie Archedemos wniósł skargę? Powód leżał w jego urzędzie. Skarb państwa był pusty; każdorazowe wpływy szły natychmiast na zasiłki wypłacane partiami w miarę napływania dochodów. Przewodniczący komisji zasiłkowej myślał, skąd by wziąć pieniędzy, i czuwał nad tym, co się państwu należy. [przypis tłumacza]

975. należy uwięzić — nie za karę, lecz dla pewności, że nie ucieknie. Nie wolno aresztować obywatela, który poda trzech poręczycieli, że zjawi się na rozprawie. Wyjątek stanowi, jeśli skarży się o zdradę lub spisek. [przypis tłumacza]

976. Na wniosek Timokratesa (...) kazała Rada wtrącić ich do więzienia — uzasadnienia wniosku autor nie podaje. Być może oskarżył ktoś wodzów o zdradę, pojęcie w attyckim prawie bardzo rozciągliwe. Takie oskarżenie, wniesione przed Radę lub Zgromadzenie Ludowe, zwie się eisangelia. Rada rozstrzyga, czy oskarżenie przyjąć, czy ukarać oskarżonego, czy też oddać za pośrednictwem tesmotetów Zgromadzeniu lub sądowi ludowemu. Jeśli eisangelię wniesiono przed Zgromadzenie, to ono, uznawszy, że skargę należy przyjąć, oddawało Radzie do zaopiniowania, czy ma sądzić sąd ludowy pod przewodnictwem tesmotetów, czy Zgromadzenie. W tym wypadku Rada przedstawiłaby wodzów ludowi bez żadnej opinii ze swej strony. [przypis tłumacza]

977. Na dowód (...) pokazywał list (...) składający winę (...) wyłącznie na burzę... — wodzowie oficjalnie donieśli, że z powodu burzy nie można było przedsięwziąć akcji ratunkowej. W prywatnych rozmowach lub listach i usprawiedliwiając się przed Radą, wspomnieli, że dali Teramenesowi i Trazybulowi rozkaz ratowania rozbitków. Ci we własnej obronie wystąpili przeciw wodzom wcale zręcznie, choć mniej honorowo, wskazując, że wodzowie popadają w sprzeczność z własnym meldunkiem: w nim nie składali przecież winy na nikogo, tylko na burzę. Jeśli dziś twierdzą, że kazali komuś śpieszyć na ratunek, to przyznają, że ratunek był możliwy. [przypis tłumacza]

978. z oświadczeniem, że chcą za nich ręczyć — szczególnie to, co mówili o trierarchach, zrobiło dobre wrażenie. Przedtem nikt nie ważył się poręką swą bronić wodzów przed aresztowaniem. [przypis tłumacza]

979. postanowiono odłożyć sprawę do drugiego zgromadzenia (...) bowiem było już późno... — jeśli było zbyt ciemno, by zliczyć głosy za uniewinnieniem wodzów (na co się zanosiło), to było ciemno i na obliczanie rąk (głosuje się za pomocą podniesienia ręki) przy wniosku, by sprawę odłożyć na drugie zgromadzenie. Więc i to głosowanie odbyło się chaotycznie i bezładnie. Zgromadzenie zostało zaskoczone tym wnioskiem i przyjęło go w zrozumieniu, że Rada zastanowi się, czy w ogóle należy postawić wodzów w stan oskarżenia, a jeśli tak, to jak należy proces przeprowadzić. Natomiast wrogowie wodzów rozumieli tak: wobec tego, że oskarżenie i obrona skończone, należy zastanowić się nad sposobem wydania wyroku. [przypis tłumacza]

980. Apaturia — trzydniowe święto rodowe w jesieni, zwyczajnie wesołe, w owym roku, wobec tylu żałób, smutne. Schodzili się członkowie tej samej fratrii (ród, fyla, dzieli się na 3 fratrie) i zgłaszali nowo narodzone dzieci. W pierwszym dniu wspólna wieczerza (dzień zwany dorpia), w drugim (anarrysis) ofiary, w trzecim (kureotis) przedstawiało się dzieci, a przełożony fratrii (fratriarchos) wpisywał je do listy fratrii na przysięgę ojca, że to jego potomek z prawego małżeństwa. Na ofiary każdy dawał podatek. Świętem tym opiekował się Zeus Fratrios, Atena Fratria i, u Ateńczyków, Dionizos Melanajgis (dosł.: z czarną tarczą [egidą]). Nazwa Apaturia wywodzi się od pater, ojciec; wywodzili ją też starożytni od apate, oszustwo, powołując się na mit, że Dionizos z czarną tarczą w pojedynku Ateńczyka z Tebańczykiem dopomógł do zwycięstwa Ateńczykowi przez oszukanie jego przeciwnika. [przypis tłumacza]