1001. śmierć przez strącenie go w przepaść — tzw. baratron [przepaść w Atenach w pobliżu Akropolu]. [przypis tłumacza]

1002. własność świętą — sprzęt świątynny, dary wotywne lub zdeponowane w świątyni skarby. W starożytności składano depozyty w świątyniach, tak jak dziś w bankach. [przypis tłumacza]

1003. nie ma być pogrzebany w Attyce — trupa zdrajcy nie grzebie się w Attyce. [przypis tłumacza]

1004. Jedno z tych dwóch praw wybierzcie (...) i na podstawie tego prawa niech się sądzi tych mężów, każdego z osobna — mówca chce postępowanie przeciw wodzom oprzeć na jakiejś prawnej podstawie. Dalej tłumaczy, że to korzystne dla Ateńczyków, bo pozwoli im zbadać stan faktyczny i wymierzyć sprawiedliwość. Dla oskarżonych jest to oczywiście korzystne, bo ustawowy przebieg sprawy wyglądałby tak: przyjęcie skargi, oskarżenie, obrona, gdy tymczasem teraz chcą głosować nad wszystkimi razem. W ustawie cytowanej nie jest oczywiście zaznaczone wyraźnie: „każdego z osobna”, ale to rozumie się samo przez się; jeżeli skarży się wodzów na podstawie jakiejś ustawy, pójdzie sprawa zwykłym porządkiem sądowym, czyli przedłoży się sędziom przysięgłym co do każdego obwinionego z osobna pytanie, czy winien. [przypis tłumacza]

1005. w pierwszej części musicie (...) głosować nad tym, czy wydaje się wam, że istnieje tu wina... — pierwsze owo, przerwane przed wieczorem i odroczone zgromadzenie, nie rozstrzygnęło pierwszego zasadniczego pytania, czy postawić wodzów w stan oskarżenia, czy nie. To należy naprzód rozstrzygnąć. Kalliksenos niezgodnie z prawdą przyjmuje, jakoby ta sprawa już została rozstrzygnięta, przesłuchanie ukończone, a trzeba było jeszcze tylko wydać wyrok. [przypis tłumacza]

1006. zbożny (daw.) — pobożny, uczciwy, szlachetny. [przypis edytorski]

1007. nie będziecie prowadzić wojny po stronie Lacedemończyków — kto zabija wodzów zwycięskich, pogromców Lacedemończyków, ten jest sprzymierzeńcem Lacedemończyków i po ich stronie walczy przeciw Atenom. [przypis tłumacza]

1008. późniejsza skrucha [...] już bezużyteczna — co się stało, już się nie odstanie. [przypis tłumacza]

1009. tym bardziej jeszcze, jeśli tym dawnym błędem jest spowodowanie śmierci człowieka — niesprawiedliwy wyrok na grzywnę można przeboleć lub jakoś potem złagodzić, ale po wykonaniu wyroku śmierci nie można dać żadnego odszkodowania. [przypis tłumacza]

1010. Arystarch — zawzięty wróg demokracji, radykalny oligarcha, wódz w 411 r. podczas oligarchicznego zamachu stanu. Mianowicie w 411 r. wydawało się arystokratom, że łatwo można znieść demokrację, gdyż lud zgodzi się na każdą formę rządu, która mu zapewni pokój po dwudziestoletniej wojnie, a byli pewni, że Sparta demokracji nie dowierza, natomiast z nimi pokój zawarłaby natychmiast. Do kierowników ruchu należeli: uczciwy, umiarkowany oligarcha, Antyfon z Ramnus, jeden z najstarszych mówców ateńskich, i zdolni egoiści Pejzandros i Frynichos, którzy zorientowawszy się w sytuacji, niepostrzeżenie dla ludu przedzierzgnęli się z radykalnych demokratów w radykalnych oligarchów. Sytuacja szczerych demokratów była niepewna; główne ich siły były na flocie, stacjonowanej w Samos, oligarchiczna młodzież sztyletami mordowała opozycjonistów, śledztwa o te zabójstwa nie wytaczano, nikt nie wiedział, komu ma ufać, skoro tylu demokratów przeszło do obozu przeciwników. Jeszcze w 413 r. w drodze zupełnie legalnej nałożono pewne więzy demokracji, mianowicie wybierano odtąd 10 (po jednym z fyli) ponadczterdziestoletnich probulów, członków „rady poprzedniej”, na których przeszły kompetencje prytanów, tj. przygotowanie wniosków na Zgromadzenie Ludowe, załatwianie bieżących spraw administracyjnych, a szczególnie troska o flotę. Wobec nich Rada i prytanowie stracili swoje dawne znaczenie. Pierwszymi probulami byli: Sofokles, znany poeta, i Hagnon ze Steirii, ojciec Teramenesa. Cieszyli się oni powszechnym szacunkiem, ale mimo swego rozumu i doświadczenia, nie spełnili nadziei, jakie w nich pokładano, bo byli zbyt starzy. Otóż w 411 r. podał Pitodor z Anaflystos wniosek, aby do owych 10 probulów dodać jeszcze 20; tych 30 ma podawać wnioski, by była największa możność wyboru. Pierwszym wnioskiem owych trzydziestu było: prytanowie muszą każdy wniosek poddać pod głosowanie, skarżyć wnioskodawców o sprzeczność z prawami nie wolno. Po przyjęciu tego wniosku wystąpili z drugim: podczas wojny urzędy są bezpłatne, z wyjątkiem prytanii i archontatu, gdyż pieniędzy trzeba na wojnę. Udział w rządach ma mieć wybranych 5000 obywateli (Zgromadzenie Ludowe podczas wojny pewnie nie liczyło znacznie więcej), jako wydział wybiera się po 10 z każdej fyli. Do tego dodał Pejzander, że każdy ma kooptować 3 członków. Tych Czterystu miało urzędować w budynku Rady i wedle swego uznania zwoływać zgromadzenia owych Pięciu Tysięcy. Dnia 8 czerwca (14 Targeliona) 411 r. usunęli Radę gwałtem i objęli urzędowanie. Uchwalili, że na przyszłość ma rządzić „jak za czasów ojców”, Rada Czterystu, po 40 z fyli, o szerokich kompetencjach, i sami się ukonstytuowali 16 czerwca jako prowizoryczna Rada, wybierali strategów (między innymi Arystarcha i Arystotelesa), zgromadzenia Pięciu Tysięcy nie zwoływali, rządzili samowolnie, dopuszczali się gwałtów na rodzinach nieobecnych żołnierzy, skazywali na śmierć, wygnanie, więzienie. Flota przewrotu tego nie uznała i rządy Czterystu upadły. [przypis tłumacza]