Nie ma oczywiście nic dziwnego, jeśli spotykamy znajomość Ekonomiku u takiego autora jak np. Jan Seklucjan (protestant), w książce Oeconomia albo Gospodarstwo (w Królewcu 1546). W tej Ekonomii, jak i w innych, wielką rolę odgrywa małżeństwo, ale wpływ to nie Ksenofonta, lecz raczej Pisma Świętego. Interes jest głównie religijny, na kompozycję, na treść Ksenofont nie ma wpływu, i raz tylko jest u Seklucjana cytowany (cytatów z Pisma jest znacznie więcej), a mianowicie91: „Xenofon pisze w swej Ekonomji, że niektóry król swego mędrca pilno pytał, jakoby swego konia najlepiej utuczyć miał; na to mu ten to mędrzec odpowiedział, żeby k’temu nic lepszego nad pańskie oko nie wiedział, to jest, iżby pan żadnemu czeladnikowi nie wierzył, ale sam często konia doglądał”. Jest to cytat z Ksenofonta Oeconomia (12 koniec): król perski, otrzymawszy dobrego konia, chciał go w krótkim czasie utuczyć. Pytał więc pewnego człowieka, znającego się podobno na koniach, co konia najszybciej tuczy. Ten miał odpowiedzieć: oko pańskie.
I w XIX wieku znalazł Ekonomik swego wielbiciela: August Cieszkowski uważał go za „prawdziwy klejnot naukowy, którego wartości dotąd nie dosyć uznano, prawie nawet mało domyślano się”, i rozpoczął „rozprawę nad nim” w swej młodości, ale zamiaru nie wykonał92.
W książeczkach z zakresu myślistwa i hodowli koni wpływu Ksenofonta nie widzimy, a czasem nawet nie dostrzegamy znajomości tego autora. Tak np. Jan Ostroróg, wojewoda poznański, autor książki pt. Myślistwo z ogary (Kraków 1608, 1618 itd., aż do 1902), rzeczowo bardzo instruktywny, Ksenofonta nie zna wcale, bo tam, gdzie się w poglądach różni, nie polemizuje i w ogóle żadnego ze starożytnych nie cytuje. Jaka szkoda, że nikt w złotym wieku drobnych pisemek Ksenofonta nie przełożył! Głodne takich utworów społeczeństwo byłoby wdzięcznie tę pracę rozchwytało. Ostroroga uwagi, zanim je drukiem wydał, chętnie przepisywano. Tak samo jak książeczka O polowaniu, byłyby znalazły chętnych czytelników rozprawy O jeździe konnej i Przewodnik dla dowódcy jazdy, ale i one nie znalazły nikogo, kto by je na pożytek i przyjemność ogółu szlacheckiego spolszczył.
I tych rozprawek wpływ jest mały. Dorohostajskiego Krzysztofa, marszałka wielkiego litewskiego (który, kształcony w Strassburgu, pewnie umiał po grecku, a przynajmniej czytał Ksenofonta w przekładzie), dziełko Hippica, to jest Księga o koniach, potrzebna i krotochwilna młodości zabawa (Kraków 1603) pod względem układu i dyspozycji nie stoi na wysokości Ksenofonta, ale rzeczowy jej poziom bardzo wysoki; autor zna nowożytną (włoską) literaturę przedmiotu i ilustruje swe wywody drzeworytami. Wykształcenie w klasycznych autorach ogromne; najczęściej może cytowany Wergiliusz (Georgica), z własnym, wcale zgrabnym przekładem. Ksenofont na układ rzeczy nie wywarł wpływu, ale autor zna go i nawet raz cytuje93 gdy mówi o stajni, „w której za najprzedniejszą okoliczność, wybadywacz subtelny Xenophon, a miłośnik rzeczy wszytkich ochędożnych, pożądając mieć puklerz argolicki, zbroję attycką, hełm robotą wymyślną beotycką i konia epidajryckiego, pisze in Hippico et Hipparcho w księgach przynależących hetmanom, rycerskim ludziom i mistrzom końskim, mieć chce, aby stajnia jako najbliżej oka pańskiego zbudowana była, dla częstego koni oglądywania i nawiedzania”. Coś tu pobałamucone: o stajni mówi to Ksenofont w Hippice IV, 1, o hełmie beockim XII, 3, ale o reszcie szczegółów nie ma tam wzmianki (ani w Hipparchiku).
Przekłady na język polski. Wiek złoty ni wieki następne w Polsce nie zdobyły się na przekład Ksenofonta na język łaciński lub polski. A i w XIX w. niewielu znalazł tłumaczy. Posiadamy następujące zupełne przekłady jego pism:
Słowo o wyprawie wojennej Cyrusa, po grecku Anabazys, przełożył C. C. Mrongovius, Gdańsk, bez r. w. — Anabaza (Wyprawa Cyrusa), przełożył i opracował dr Artur Rapaport, z wstępem prof. St. Witkowskiego, Kraków 1924 (Biblioteka Narodowa, seria II, nr 31). 94
Ekonomik przełożył Antoni Bronikowski, Poznań 1857.
O dochodach Atheńskich, przełożył Antoni Bronikowski („Czas”, Dodatek miesięczny, tom XI, rok III, Kraków 1858, str. 3–22).
Cynegetyk czyli Łowiectwo, „przekładał z greckiego i ofiarował na gwiazdkę r. P. 1859, druhowi, myśliwemu i współmiłośnikowi literatury helleńskiej, Lucjanowi Siemieńskiemu” Antoni Bronikowski 95 („Czas”, Dodatek miesięczny, tom XVII, rok V. Kraków 1860, str. 19–58).
Tenże Bronikowski przełożył: Hippika i Hipparch czyli Jazda konna i Naczelnik jazdy, Ostrów 1860, i Wspomnienia o Sokratesie (Ostrów i Wrocław 1868). — Memorabilia są tłumaczone po raz drugi: Wspomnienia o Sokratesie przełożył z greckiego Emilian Konopczyński (Biblioteka filozoficzna, pod redakcją Henryka Struvego, Warszawa 1896. Kasa im. Mianowskiego).