8. O potrzebie sumiennego przygotowania się do urzędów publicznych
(III 6)
Glaukona, syna Arystonowego845, który nie mając jeszcze lat dwudziestu, pragnął zająć wybitne stanowisko w państwie i zamierzał występować jako mówca przed narodem846, nikt z krewnych i przyjaciół nie mógł odwieść od tego, by nie narażał się na zepchnięcie z mównicy847 i na wyśmianie. Dopiero Sokrates, który był dlań życzliwie usposobiony ze względu na Charmidesa848, Glaukonowego849 syna, i ze względu na Platona850 odwiódł go od tego zamiaru. Spotkawszy się mianowicie z Glaukonem, zatrzymał go i by zachęcić go do rozmowy, odezwał się naprzód w ten sposób:
— Postanowiłeś podobno, Glaukonie, zająć u nas kierownicze stanowisko w państwie?
— Tak jest, Sokratesie.
— Wybornie, Glaukonie, gdyż ze wszystkiego, co może być udziałem ludzi, to jest najpiękniejsze. Oczywistą jest bowiem rzeczą, że jeżeli tego dopniesz, będziesz mógł nie tylko sam osiągnąć wszystko, czego pragniesz, ale będziesz miał możność wspomagania przyjaciół, podniesiesz znaczenie domu rodzinnego, powiększysz potęgę ojczyzny, staniesz się sławny najpierw we własnym kraju, a potem w całej Helladzie, a może nawet i poza jej granicami, podobnie jak Temistokles851, i gdziekolwiek się znajdziesz, będziesz zwracał na siebie oczy wszystkich.
Wielce był dumny Glaukon, słysząc te słowa, i chętnie się zatrzymał. Wtedy Sokrates tak rzekł:
— Czy nie jest to rzecz jasna, że aby być szanowanym, musisz przynosić pożytek swemu krajowi?
— Tak jest, w rzeczy samej.
— Więc, na bogów, Glaukonie, nie taj nic przede mną, lecz powiedz, od czego zaczniesz świadczenie usług krajowi?