222. Prawda, że niejedno kłamstwo można powiedzieć co do niego, jeśli chodzi o coś, co nie wyszło na światło dzienne — gdyż nie można by udowodnić, że to nieprawda. [przypis tłumacza]
223. Arystyp z Tesalii — zob. ks. I, 1; odesłał Cyrusowi wojsko pod wodzą Menona, który zarobił sobie na stanowisko wodza swą pięknością, a nie dzielnością. [przypis tłumacza]
224. Powiadał, że ten [Cyrus] mu lepsze rokuje korzyści aniżeli ojczyzna — Ksenofont politycznie nie bardzo był „prawowierny”. Ustrój Sparty podobał mu się więcej niż demokracja ateńska. W czasie rządów trzydziestu tyranów służył prawdopodobnie w konnicy. Po restytucji demokracji broniło go od prześladowań prawo amnestii, ale kariera polityczna lub wojskowa była dlań zamknięta. Do tego czyni pewnie aluzję Proksenos. [przypis tłumacza]
225. Sokrates (469–399 p.n.e.) — wybitny filozof grecki. Wśród jego uczniów byli m.in. Platon, Antystenes i Ksenofont. Stosował metodę żywego dialogu, dysputy jako sposób dochodzenia do prawdy. Sokratesowi wytoczono proces o niewyznawanie bogów uznawanych przez państwo i demoralizację młodzieży. Został skazany na śmierć przez wypicie trucizny. Nie pozostawił żadnych pism, zaś jego poglądy są znane z dzieł autorów, którzy go znali: Platona, Ksenofonta i Arystofanesa. W kulturze utrwalił się wizerunek Sokratesa stworzony przez Platona w jego dialogach. [przypis edytorski]
226. ponieważ Cyrus rzekomo popierał gorliwie Lacedemończyków w wojnie przeciwko Atenom — Cyrus rzeczywiście popierał Lacedemończyków, o czym Ksenofont w innych dziełach wyraźnie wspomina. Sparta też odwdzięczyła mu się, wysyłając admirała Pitagorasa z okrętami i hoplitów pod Chejrisofosem. Ale oficjalnie nie występowała przeciw Artakserksesowi. [przypis tłumacza]
227. Delfy — staroż. miasto greckie u stóp Parnasu, sławne ze świątyni i z wyroczni boga Apolla, gdzie odpowiedzi udzielała kapłanka zwana Pytią. [przypis edytorski]
228. radził Ksenofontowi, aby poszedł do Delf i zapytał boga względem tej podróży — Sokrates nie mógł odradzać Ksenofontowi, gdyż widział, że jego ochota i zdolności ciągną go w tę stronę. Ale nie chciał mu dać rady, która by była tylko głośnym powtórzeniem własnych myśli Ksenofonta. Jeśli Ksenofont chce jechać, to niech nie ma wymówki, że poradził mu to Sokrates. Dał mu więc radę, by spytał wyroczni. I Sokrates, i Ksenofont uznają powagę wyroczni. Na wypadek oskarżenia zdanie wyroczni u pobożnych Ateńczyków to wcale pewna obrona. Rada więc nauczyciela nie była wykręceniem się od odpowiedzi na pytanie, lecz najlepszą i najuczciwszą radą, na jaką mógł się zdobyć w danych stosunkach. Ksenofont wyraźnej zbrodni przeciw ojczyźnie nie popełnia, gdyż stan wojenny już się skończył. [przypis tłumacza]
229. Na kogóż więc czekam? Z jakiego miasta przyjdzie wódz, aby to uczynił? — nie mogę wymawiać się tym, że do Ateńczyka po wojnie peloponeskiej nie będą tu mieli zaufania; trzeba działać natychmiast. [przypis tłumacza]
230. Jakich lat czekam? Już nigdy nie będę starszy, jeżeli dzisiaj wydam się na łup nieprzyjaciołom — więc Ksenofont w roku 401 liczy mniej niż trzydzieści lat; Proksenos liczył trzydzieści. [przypis tłumacza]
231. on nie ma nic wspólnego (...) z Helladą, ponieważ widziałem u niego (...) przekłute oba uszy — Grecy nie nosili kolczyków, tylko barbarzyńcy. [przypis tłumacza]