— Czy przyszło ci to kiedyś do głowy, że moglibyśmy się wcale nie spotkać? Ja bym dłużej pozostała w tej mętnej mgle...
— Niech żyje rajfurstwo, pośrednictwo do nierządu i tak dalej. Chcesz, żebym mówił dalej? (Potaknięcie).
— Rzeczy nieprzyjemne. Największą męką wszystkich ludzi — czy sobie zdają z tego sprawę, czy nie — jest to, że nasze przeżycia nie wpływają ani trochę na bieg rzeczy. Największe cierpienie nie potrafi usunąć jego przyczyny, nie potrafi nawet podnieść ani pyłka kurzu. W ten sposób powstała religia: że potem, że w niebie, że w nagrodę za...
Źródłem wszelkiego zła jest świadomość. Z chwilą, gdy świadomość rozdarła naturę, wszystko wywraca się do góry nogami, wszystko przestaje być naturalne. Świadomość, wbita w życie, jak nóż w pień drzewa, o którym Rousseau141 pisze do Voltaire’a142: gdyby nóż wyjęto, toby krew trysnęła...
Świadomość zrodziła tremę, w szerokim pojęciu, trema zrodziła choroby nerwowe, choroby nerwowe zrodziły... Abraham zrodził Izaaka, Izaak zrodził Jakuba, to jest podobne.
Gdy obserwujemy bicie serca, to bicie to ulega zaburzeniom. Impotent dlatego nie może, ponieważ boi się, że nie będzie mógł. Pianista dlatego nie może grać, bo zdaje sobie sprawę, że może nie móc. Ja sam, pamiętam, posądzałem o złośliwość Pana Boga. Gdy ojciec dał mi do zrozumienia, że mama jest w ciąży, prosiłem o siostrę, bo chciałem mieć brata. Idącemu na egzamin życzy się: „złam kark”, bo chce się, żeby mu poszło jak najlepiej. Uciekającego najczęściej goni się. Kto się boi, jest bity. Czy myślisz, że lunatyk potrafiłby chodzić po rynnie, gdyby zdawał sobie sprawę, że chodzi po rynnie? „Wszystko przepadło” — myśli się często na głos, aby oszukać nieznane siły, aby okazało się, że jest jeszcze nadzieja. Cudowna celowość natury... Wszystko pokrzywione, miliony błędnych kół nerwowych u każdego z ludzi. Tysiące turbin nerwowych, gdy ktoś już jest chory. I moja miłość do ciebie wplątana w to także.
Chcieć i nie móc albo nie chcieć i musieć, albo jedno i drugie. Czy ty myślisz, że między „chcieć” a „nie chcieć” jest jakaś różnica? Żadnej. Jedyny demon: świadome chcenie.
Zauważyłaś, że najlepiej wykonujemy rzeczy, o których wykonywaniu nie myślimy? Dzięki brakowi świadomości zwierzęta osiągają taką zręczność. Jednym słowem: świadomość rodzi cierpienie.
Milczał chwilę.
— A jednak nawet za królestwo niebieskie nie oddałbym jednej chwili pełnej świadomości. Świadomość może — tak mi się wydaje — wyostrzać się i przedłużać (pomyślał o swoim ojcu i o filozofie Joachimie), aż dojdzie do... do wierzchołka, z którego wszystko widać, nawet własną śmierć, która nie wyda się straszna.