Filip.
— Słuchaj, stary, jak się czuje taki człowiek jak ty, który wie, że dziesięć lat wcześniej czy dziesięć lat później będzie musiał umrzeć?
Stary przypomniał sobie wszystkie kobiety, które miał, wszystkie sukcesy naukowe i to, że dziś właśnie, za czasów hitlerowskich, proszono go, by napisał artykuł o infekcji do Handwörterbuch der Heilkunde104, że jest jedynym, którego Akademia Umiejętności wysyła na kongres mikrobiologii w Nowym Jorku, i ponieważ był w dziwnie łagodnym humorze, odpowiedział:
— Moje życie jest pełne i zamyka się jak obwód koła.
Biblioteka.
Na pierwszym miejscu „święta trójca”: Tomasz Mann, Céline105, Montherlant106.
„Ten jest dla mnie najbardziej niebezpieczny, dlatego muszę go znać na pamięć. Chciałbym osiągnąć tę nonszalancką doskonałość, tę celną niechlujność, która od niechcenia jak gdyby utrwala to, co innym przecieka przez wiersze jak woda przez palce. Jego zdania są napięte jak łuki, jak pupa młodej dziewczyny”.
O Czarodziejskiej górze powątpiewał, czy w ogóle została napisana przez człowieka. Gdy ukazały się Historie Jakubowe107, powiedział:
— To było nieuniknione. Temu człowiekowi została tylko Biblia.
Céline. „Najsilniejszy środek wybuchowy w literaturze. Gdyby się chciało trochę przesadzać, można by powiedzieć, że jego zdania mogą zabijać”.