Piotruś
(Apokryf)
Kto odda się cały jednej, wielkiej czy małej, sprawie, w dodatku beznadziejnej — ten musi umrzeć w końcu za nią albo też przez nią.
Maria Dąbrowska (Noce i dnie, tom Miłość)
1.
Było to w Palestynie, na Ziemi Świętej, gdzieś z wiosną 194...
Wtedy to właśnie byłem zmuszony okolicznościami i długami moralnymi, wywiesić nad swoją głową wielki szyld w językach niemieckim, hebrajskim i angielskim: PIOTRUŚ WRAZ Z ODZIEŻĄ — DO SPRZEDANIA.
2.
Targ wielki, nieustający jarmark, bazar właściwie, suk lub szuk1. Rojna, długa ulica, gdzie chodziło się z trudnością, o przecznicach pachnących drobiem i mięsem. Przecznice te, pozornie podobne do włoskich uliczek, spadały ku morzu, wiecznie mruczącemu. Można tu było kupić po cenach znacznie zniżonych takie rzeczy jak grzebyki, kury, majtki jedwabne, pomarańcze, korale, nieskończoną ilość przedmiotów dużych i małych, nawalonych często kupą, przewyższającą człowieka.
Przekupnie, krzycząc, zachwalali swój towar. Arabowie wpadali w ekstazę, pluli, klęli, błyszcząc oczami, które wyłaziły z orbit. Byłem za każdym razem zdumiony ich wytrzymałością, zdumiony i przerażony. Przez dziesięć godzin bez przerwy: