Na co mi twa uroda, taka jasna, wesoła,

Gdy me serce jest smutne i ciemne.»

Ale wiosna nuciła: «Hej, posłuchaj mnie wreszcie,

Bo tam posłuch, gdzie sięga ma władza.

Ciemny gaj już zapomniał o zimowym areszcie

I w zielonym się stroju przechadza.

Odezwała się chmura, wielkim głosem zagrzmiała,

Błyskawicy oświetlił ją płomień;

Ciemna ziemia zieloność wszelką z siebie wydała,

Wszystko bije przede mną już czołem.