Ja tylko nie mam żadnej z niej korzyści.

A wiosna za nic ma moje frasunki».

Jednak pamięta! Prosto w okno moje

Zajrzały śmiało gałęzie jabłoni.

Zamigotały listeczki zielone,

Wszystko się pławi w białych kwiatów toni.

Wiatr też nadleciał i w chatce maleńkiej

Zaśpiewał piosnkę wiosennej wolności,

Wraz z nim przybyły tu ptasie piosenki,

Miły zagajnik echem swym zagościł.