— Otóż i ja! Musiałaś być już bardzo zaniepokojona moją nieobecnością.

— Wiele ważnych zdarzeń zaszło w tym czasie, więc co prawda, zapomniałam o tym.

— Jakich zdarzeń?

— Czyż zapomniałeś o Manuelu?

— Jakże mogłem zapomnieć! Wszakże to w jego sprawie drogę tę odbyłem.

— Widziałeś się z hrabią?

— Naturalnie.

— Cóż ci powiedział? Chciał otruć Manuela; czy wiesz o tym?

— Nie chwalił się tym. Ale nie o Manuela chodzi w tej chwili. Teraz na placu Cyrano.

— Cóż chcesz z nim zrobić?