Pokłon Panu oddać w tej lichej budzie.

Szewcy, krawcy, sukiennicy,

Kuśnierz, piekarz, powroźnicy,

Cieśla z kowalem.

Pasterze rozstępują się i stają na wyniosłości po obu stronach szopy, zostawiając przed progiem wolne miejsce w smudze złotego blasku. Chorągwie cechowe zniżają się do ziemi.

KRAWIEC

Ja Tobie przynoszę, niebieski Panie,

Jedwabiem podszyte śliczne ubranie

I koszulek pół tuzina,

Żeby nie ziębła Dziecina