Stałem i przy tym sztandarze,

Gdzie z Krzyżem Pańskim wyszyty

Był herb Rzeczypospolitej.

Na schizmę i na gwałt carski

Podniosłem tę karabelę,

A dziś, konfederat barski,

W proch się przed tym żłóbkiem ścielę —

Polak, defensor Mariae50,

Błagam niech Patria51 odżyje!

Pochylony kornie52, karabelę dorzuca do darów leżących na progu szopy i ustępuje na bok. Przygrywka na nutę Raz pamiętam z wieczora, wchodzi Kosynier kościuszkowski z kosą.