Tobie na progu betlejemskiej stajni

Składamy krzywdy, jęki, łzy i żale,

My, co ucisku od dziecka zwyczajni.

Jam, jak Ty, — matka! Idę spod Poznania:

Prusak nam dzieci dręczy męką szkolną,

Mowy i pieśni polskiej nam zabrania

Modlić się nawet po polsku nie wolno!60

Zlituj się Matko i wejrzyj na Księstwo,

Ubłagaj za nas Boskie Swoje Dziecko!

Niech naszym dzieciom siłę da i męstwo,