Królową swojej Korony mnie zowie

Naród mój biedny, co mi służy wiernie,

Lecz ta Korona złota na mej głowie —

Rani jak ciernie!

Zdejmuje koronę i w obu rękach wzniesioną, trzyma przed Dzieciątkiem

Bo z łez jej perły, ze krwi jej rubiny,

Złoto jej ciężkie, jak kajdan żelastwo...

Synu Niebieski, ziemskie moje syny

Są wrogów pastwą!

kładzie koronę na głowę