I diamentem: dziw chwytał za oko,

Tak były jasne, piękne i szeroko.

Oto my teraz u Twych stóp składamy

Nasze żywoty i nasze nadzieje:

Niech i nad nami oko Twe jaśnieje.

Niech i my w Tobie swą obronę mamy.

Pośród pastuszków syn Twój urodzony,

Przed maluczkimi uchylił zasłony,

To im objawił, co krył przed wielkimi.

Oto maluczcy także pastuszkowie