Odwiąż jej ręce od katowskich kołów,

Bądź jej aniołem, teraz i na wieki.

Królowo Polski, Królowo Aniołów.

Ten świat się rozpadł i rozdziera siebie,

Lecz żadna z jego rozerwanych połów

Już się nie modli — o Mario — do Ciebie.

My jedni tylko, paląc się na stosie,

Wciąż ślemy modły w Twój bezmiar daleki.

Poznasz poddanych — Królowo — po głosie.

Bądź nam aniołem teraz i na wieki!