Tyś nad jego niedolą się wzruszył,

Przemoc wroga pohańbił i skruszył.

Wszyscy Cześć Tobie!

Anioł głaz mu odwalił mocarny,

Lecz go dźwignąć z martwoty cmentarnej

Nie może...

Gdy sam z ducha mocy nie wykrzesze,

Głód i zbrodnia wytępią te rzesze.

Wszyscy Nie dopuść, Boże!

Więc go wspomóż, Panie Nieśmiertelny,