Każ — niech prawią kazania,

Jeśli kapłan się wzbrania,

To go zbiry zabiorą

I gnać go na powrozie

W one straszliwe kraje,

Kędy woda nie taje,

Gdzie rąbać trza siekierą

Chleb zmarznięty na mrozie.

— Lud z wiary siłę bierze

Więc go zachwiać w tej wierze,