Srogi mocarzu!

Herod osłupiały z gniewu i trwogi zrywa się na tonie, ale słowa przemówić nie może. Arcykapłan wychodzi.

Milczenie.

HEROD

po chwili

Czy ja dzisiaj oszaleję?

Czy starzec ten oszalał?...

W serce mi lęku nalał

I wam zmieszał rozumy.

Co to jest? Co się dzieje?