We mgle bladej
Stoją sady
I słowik nie dzwoni.
Później, wcześniej,
Sen się prześni,
I kochać przestanę...
— Pod powieką
Łzy mnie pieką,
Łzy niewypłakane!
We mgle bladej
Stoją sady
I słowik nie dzwoni.
Później, wcześniej,
Sen się prześni,
I kochać przestanę...
— Pod powieką
Łzy mnie pieką,
Łzy niewypłakane!