Jak na harfie wyzłacanej.
Śpiewką żeńców dźwięczy niwa3,
Na południe bije dzwon,
I przy drodze wierzba siwa
Da gromadzie spracowanej
Cień blaskami przetykany...
— Mnie tu wpośród obcych stron
Śnią się ciągle takie żniwa,
I ta wierzba, i te łany,
I do ziemi ukochanej