Aż kiedy u dwu mostów zabił nieboraka.

63

Angelika tem czasem jedzie niewidziana,

Sama tylko, żałosna i ufrasowana

Oto, że się tak barzo na on czas trapiła,

Że u zdroju wyborny szyszak zostawiła.

»Chcąc uczynić — tak z sobą rozmawiać poczęła —

»To, co mi nie należy, hełmem grabi wzięła;

»To jest pierwsza za jego posługi nagroda,

»Którą mu płacę: i żal i tak wielka szkoda!