»Jam wysiadszy na ziemię, wiecznej dziękowała
»Nieskończonej dobroci, żem żywa została
»I zdrowa zachowana od szturmu morskiego,
»Żem jeszeze mogła widzieć Zerbina mojego.
19
»Chociam złoto i perły i klejnotów siła
»I wszytkie swe w okręcie szaty zostawiła,
»Kiedy mi o Zerbinie nadzieja została,
»Nicem, że wszytko morze pożarło, nie dbała.
»Tam, kędyśmy wysiedli, żadnegośmy szlaku