I inszych także modły beły niezliczone

W ten czas od takich posłów w niebo zaniesione;

Które słysząc pobożne i dusze wybrane,

Litością na swych jasnych twarzach malowane,

Wszytkie zgodnie na Miłość przedwieczną wejźrzały

I swe jej pospolite żądze ukazały,

Aby lud chrześcijański w prośbie wysłuchany

I beł w niebezpieczeństwie onem ratowany.

75

Zaczem wieczny Stworzyciel, ociec miłosierny,