Siekąc rzadkie powietrze, myśli, gdzie się spuścić

I gdzieby się napierwej miał udać i puścić,

Żeby nieprzyjaciela słów nalazł, Milczenie,

Któremu pierwsze odnieść zamyśla zlecenie.

79

Gdzie mieszka, gdzie się bawi, sam w sobie rozbiera,

Na ostatek tem one swe myśli zawiera,

Że pewnie nigdziej indziej, jedno między mnichy

W kościołach i klasztorach mieszka on bóg cichy,

Gdzie są mowy i słowa wszytkie tak wygnane,