Dwu rodzonych, jeśli mu bić się z niem pozwolą.

81

Oni zaś radzi ten bój na niego puszczają,

Bo że się darmo tylko będzie bił, mniemają.

Już się ukazowała jutrzenka na niebie,

Gdy Oryl na plac wjechał, gotów ku potrzebie.

Zaczem z niem rozpoczynał Astolf onę sprawę,

Ten miecz w ręku, tamten ma ogromną buławę;

Miedzy tysiącem inszych radby mu co pręcej

Dał Angielczyk taki raz, żeby nie żył więcej.