Na Kaligoranta je olbrzyma włożyli,

Który tej beł wielkości i tej siły, żeby

I wieżęby beł uniósł, nie rzkąc ich potrzeby.

Kiedy już blizki koniec przykrej drogi mieli,

Z góry jednej wysokiej z daleka ujźrzeli

Świętą ziemię, gdzie Miłość najwyszsza zstąpiła

I nasze nieprawości krwią swoją omyła.

95

Tam Sansoneta940 z Meki941 swojego poznali

Znajomego właśnie, gdy do miasta wjeżdżali,